Bisz

bisz-radex-wilczy-humorJakimś fajnym przypadkiem trafiłam na stary jak świat kawałek Bisza – 2002 rok, album Czarna Owca EP. Kawałek nazywa się: Dlaczego Bisz to frajer? Autokrytycyzm i dystans. To możemy odczytać z pierwszych kroków stawianych przez Bisza na rapowej scenie. Potem było coraz ciekawiej. Bardzo fajne, przemyślane teksty, coraz większe i ważniejsze rozkminy. Coraz bardziej złożone tematy i motywy. Ale wróćmy do początku. Trafiłam na kawałek Bisza, z EP Czarna Owca. Hm.. Czarna Owca?

Nie miałam pojęcia, że jest taka płyta. Od razu zabrałam się za odsłuch tej jakże zaskakującej produkcji. Oprócz kawałka Bisz to frajer, znalazłam jeszcze kawałki Bez niej Bezsens i inne, na przykład Deszcz. Poznałam Bisza trochę wspak – Od EP – Zima, Raport z walki o wartość, czy Burza i Napór, aż do W stronę Zmiany, Wilka Chodnikowego, Wierzy Babel, Wilczego humoru. Moim zdaniem Bisz jest artysta bardzo płodnym. Potrafi rozbijać wielkie maksymy i tłumaczyć je doskonale na przykładach, żonglować nimi, wybierać i ubierać w słowa. Tego właśnie obawiał się, przedstawiając najnowszą produkcję, w której jest jakby troszkę mniej tych wszystkich zabiegów, na rzecz nowego: płynięcia, zabawy i dystansu. Grymasy Losu są, a i owszem. Bisz od zawsze wiedział co będzie robił – bardzo mu zazdroszczę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz